SIN Grzech Piotrowski

Dostępność: na wyczerpaniu
Wysyłka w: 48 godzin
Cena: 29,00 zł 29.00
ilość szt.
dodaj do przechowalni

Opis

Z początku płyta miała przypominać poprzednie albumy Alchemika. Kontemplacyjny nastrój, przywodzący na myśl muzykę "do filmu, który jeszcze nie powstał" budowało trio z solistą grającym na saksofonach. Projekt szybko zaczął się rozrastać i odchodzić od klasycznej formuły. Z jednej strony, w tle pojawiła się elektronika, z drugiej duduk - ormiański instrument dęty sprzed 2000 lat. Na tej bazie muzycy eksperymentowali tak, jak to wcześniej robił Alchemik. W sposób otwarty, tonalny, ale zaskakujący w koncepcjach.
Materiał był w zasadzie gotowy, jednak z każdym następnym dniem rodziły się nowe pomysły. Najpierw została dograna partia orkiestry smyczkowej, potem elektrycznego basu. Prawdziwy przełom nastąpił, gdy Grzech przedstawił nam swoje dwa najnowsze utwory, powstałe z myślą o kolejnej płycie. Nowe rytmy, brzmienie – materiał całkiem inny od pierwszej, planowanej wersji "Sin&". Obie koncepcje zaczęły się łączyć w całość, a praca w studiu rozpoczęła się prawie od początku. Kilka ścieżek pozostawiliśmy bez zmian, dogrywając jedynie gitary i harfę. Reszta uległa modyfikacjom tak, że trudno było już mówić o pierwotnej, akustycznej formie. Jednym z ciekawszych pomysłów są elektroniczne modulacje brzmienia saksofonu, które oddalają się od wszelkich skojarzeń z oryginałem.

Recenzja płyty "od wydawcy"

1. Początek jest prosty.
2. Utwór ważniejszy niż tytułowy. Ten właśnie zapamiętacie, bo zawiera najpiękniejsze motywy.
3. Sen o jawie. Poranny, a więc nie do końca zdefiniowany.
4. Każdy dźwięk i melodia rozdrażnia, pojawia się tylko na chwilę. Akcja się uspokaja po ingerencji "cyfrowego saksofonu". Zniekształcenia brzmią znajomo.
5. Jeżeli wyleci z płyty, to niesłusznie. Nikt nie będzie wiedział, o co dalej chodzi i nie będzie pamiętał, jak krzyczał saksofon.
6. W tym momencie każdy robi, co chce. Mniej zaangażowani mogą wyjść na papierosa. Inni powinni posłuchać solówek. Idziemy dalej, to znaczy – lecimy.
7. Linia basu przypomina bredzenie dziecka, ale z każdym powtórzeniem się uprawomocnia, w końcu nabierając znaczenia naturalnej skali. W tym duchu improwizują pozostali muzycy. Koniec to lądowanie na ziemskim gruncie obcej cywilizacji.
8. Akcja rozgrywa się pod wodą. Głębiej niż sięgają dźwięki.
9. Najważniejsza jest przestrzeń przed nami. Dalej każdy musi iść sam, dopisać własną puentę.

Instrukcja słuchania.
Każdy utwór uważnie, do końca. Poczekajcie, aż skończą się napisy.

Lista utworów

1. Moje Słońce
2. Chik Chika
3. O dwóch takich, co ukradli księżyc
4. Introwertyk
5. Tylko my
6. Neverland
7. Hormon
8. Cień
9. Sin

Wszystkie kompozycje - Grzech Piotrowski

Jakość Brzmienia

Brzmienie saksofonu okazało się na tyle satysfakcjonujące, że można było sprawę zamknąć i przejść do dalszych etapów pracy. Postanowiliśmy jednak dodać mu przejrzystości i blasku, z pomocą srebrnych kabli, stosowanych często w audiofilskich systemach hi-fi. Tego rodzaju gadżetów rzadko używa się w studiu. Kiedy Grzech usłyszał pierwsze efekty, postanowił od nowa nagrać partie saksofonów i gitar. Przesunęło to termin premiery płyty o dobry tydzień, ale efekt wart był tego opóźnienia. Rysiek Szmit był otwarty na tego rodzaju "eksperymenty", więc nie wyprowadzały go z równowagi nasze kolejne pomysły.
W studiu stosowaliśmy pasywne monitory. Według naszych wcześniejszych doświadczeń aktywne pokazują wszystko, zwłaszcza dynamikę i bas, zbyt pięknie. Mija się to z późniejszym efektem, który słyszycie na swoich głośnikach. Ze względu na charakterystykę większości kolumn, zmianie uległ też elektroniczny podkład do "Introwertyka". Postanowiliśmy to zrobić po odsłuchach na kilku systemach hi-fi mogących być uznanymi za wzorce w swoich przedziałach cenowych.

Tłoczenie na złotym nośniku to tylko kropka nad "i", dodatek.

Grzech Piotrowski

Wybitny polski saksofonista młodego pokolenia, ceniony kompozytor, aranżer i producent muzyczny (współpracował m. in. z Lady Pank, Kasią Kowalską, Ryszardem Rynkowskim, De Mono, Roxette). Znany również za granicą jako lider i „mózg” grupy Alchemik („Alchemik znalazł się w pierwszej dziesiątce wydarzeń jazzowych ostatniej dekady w ankiecie „Polski Jazz lat 90.” – „Życie” 3 sierpnia 2001).
Jego styl jest porównywany do brzmienia saksofonu Jana Garbarka, co Piotrowski odbiera jako komplement. Artysta posuwa się do odważnych eksperymentów, jak np. elektroniczne modulacje brzmienia saksofonu i gra bez ustnika.
"Jest w jego muzyce miejsce na przestrzeń i ciszę, nastrój skłaniający do kontemplacji i zadumy, na piękno melodii i brzmienia. Są to, rzec można dźwiękobrazy wyśnione" ("Jazz Forum" grudzień 2001).

Na płycie znalazł się też „teledysk”, film Wojtka Wawszczyka, zainspirowany muzyką Grzecha Piotrowskiego, do niej stworzony. Pingwin to krótki film o przyjaźni, przemawiający do wyobraźni każdego wrażliwego człowieka.
To najwyższej światowej klasy krótki metraż.

Wojtek Wawszczyk

Absolwent łódzkiej Filmówki i niemieckiej Filmakademie. Reżyser i animator, wielokrotnie nagradzany na międzynarodowych festiwalach (filmy: Headless, Mouse, Pingwin). Współtwórca efektów specjalnych do filmów "Ja, robot" i "Aeon Flux".

Więcej o płycie: www.grzechpiotrowski.pl

Opinie o produkcie (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl